Do Głuszycy znów przyjechali ci, którym zwykły spacer po górach nie wystarcza. 354 osoby na starcie, dwie trasy, wiele godzin marszu po sudeckich szlakach i 274 osoby, które dotarły do mety. W ostatni weekend sierpnia Głuszyca po raz kolejny stała się bazą Maratonu Pieszego „Sudecka Żyleta”.
Pierwsi uczestnicy pojawili się w Głuszycy Górnej już w piątek, 28 sierpnia. To wtedy w Agroturystyce Pograniczna przy ul. Granicznej 8 rozpoczęło pracę biuro zawodów. W sobotę ruch zaczął się już od godz. 6.00. Odbiór pakietów, ostatnie przygotowania, odprawa i punktualnie o godz. 8.00 – start. Zawodników, wspólnie z organizatorami, wystartował Burmistrz Głuszycy Roman Głód.
I zaczęło się.
Jedni mieli przed sobą krótszą Żyletkę – około 37 kilometrów i ponad 2 tysiące metrów przewyższenia. Drudzy wybrali Żyletę, czyli ponad 70 kilometrów marszu i blisko 3700 metrów podejść. A tych kilometrów zdecydowanie nie pokonywało się po płaskim. Uczestnicy przemierzali między innymi Jeleniec, Turzynę, Bukowiec, Waligórę, Suchawę, Kostrzynę, Włostową, Stożek Wielki i Ostrosz, a także okolice Gomólnika Małego, Włodarza, Jałowca, Tarnicy i Małosza. Trasa prowadziła przez okolice Sokołowska i Jedliny-Zdroju, by ostatecznie sprowadzić zawodników z powrotem do Głuszycy Górnej. Brzmi jak długa lista? W nogach była zdecydowanie dłuższa. Uczestnicy wielokrotnie tracili zdobytą wysokość tylko po to, żeby za chwilę znów rozpocząć kolejne podejście. Najwyższym punktem trasy była Waligóra – 934 m n.p.m. W sumie na całej Żylecie uzbierało się blisko 3700 metrów podejść i niemal tyle samo zejść. I właśnie dlatego w przypadku tego maratonu sama liczba kilometrów mówi tylko część prawdy. Na Żyletę wyruszyło 213 osób. Do mety wróciły 143, czyli 67 procent startujących. Żyletkę wybrało 141 uczestników, a ukończyło ją 131 – aż 93 procent. Łącznie na obu trasach wystartowały 354 osoby, a 274 z nich zameldowały się na mecie.
I właśnie gdzieś pomiędzy tymi dwiema liczbami kryje się cała historia tegorocznej Żylety. Są w niej godziny marszu, kolejne podejścia i zejścia, zmęczenie i kryzysy, o których na mecie mówi się już z uśmiechem. Jest pytanie „po co mi to było?”, które po przekroczeniu mety bardzo szybko zmienia się w „widzimy się za rok”. Kto choć raz obserwował powrót zawodników z Żylety, wie, że nie potrzeba wtedy wielu słów. Po kilkunastu godzinach w górach wszystko widać po twarzach. Najpierw zmęczenie, chwilę później ulgę i satysfakcję, że się udało. I chyba właśnie w tym tkwi fenomen tej imprezy. Sudecka Żyleta wraca do Głuszycy regularnie, a razem z nią wracają uczestnicy. Jedni mają za sobą kilka edycji i doskonale wiedzą, na co się piszą. Inni po raz pierwszy sprawdzają swoje możliwości. Są też tacy, którzy po dotarciu do mety zarzekają się, że „to był ostatni raz”, a później znów pojawiają się na liście startowej kolejnej edycji. Podczas gdy zawodnicy pokonywali kolejne kilometry, w Głuszycy Górnej działało zaplecze maratonu. Przy ul. Granicznej znajdowały się start i meta, działał punkt żywieniowy, a po zakończeniu poszczególnych dystansów odbywały się podsumowania i losowania nagród. Na uczestników długiej Żylety trzeba było czekać znacznie dłużej. Kiedy większość mieszkańców Głuszycy kończyła już sobotę, oni nadal byli w górach. Kolejni zawodnicy pojawiali się na mecie w nocy z soboty na niedzielę. Po ponad 70 kilometrach, tysiącach metrów podejść i wielu godzinach spędzonych na trasie niektórzy mieli jeszcze dość siły, żeby zapowiedzieć: „widzimy się za rok”.
Organizatorem 19. Maratonu Pieszego „Sudecka Żyleta” było Stowarzyszenie Ludzie z Pasją. Za każdą edycją stoją nie tylko wyznaczone kilometry trasy, ale również wiele godzin przygotowań, zabezpieczenie wydarzenia, obsługa uczestników i praca ludzi, którzy pozostają na miejscu do czasu powrotu ostatnich zawodników. 354 osoby podjęły wyzwanie. 274 dotarły do mety. Nie każdy, kto wyruszył, ukończył tym razem swoją trasę, ale przy takim dystansie, przewyższeniach i wielu godzinach spędzonych w górach samo podjęcie próby zasługuje na szacunek.
Gratulujemy wszystkim, którzy stanęli na starcie 19. Sudeckiej Żylety, a organizatorom i osobom zaangażowanym w przygotowanie maratonu dziękujemy za kolejną edycję wydarzenia, które na stałe wpisało się już w kalendarz Głuszycy.
A tym, którzy po przekroczeniu mety powiedzieli „nigdy więcej”…
do zobaczenia na kolejnej Żylecie.
nowa.gluszyca.pl
22 sierpnia Park Centralny w Świdnicy zamieni się w miejsce aktywnego, rodzinnego spotkania. Wszystko za sprawą Festiwalu Nordic Walking 2026 „Od Morza do Gór”, który połączy ruch, dobrą zabawę i promocję zdrowego stylu życia. Organizatorzy zapraszają uczestników w każdym wieku, zarówno miłośników nordic walking, jak i osoby, które dopiero chcą spróbować tej formy aktywności.
czytaj więcejNajważniejsze informacje:
🔹 Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie przeprowadziło monitoring rzeki Bóbr. Nie stwierdzono występowania śniętych ryb. Koryto rzeki od zapory w Pilchowicach do MEW Rakowice pozostaje drożne – nie gromadzą się osady ani nie tworzą zatory ograniczające swobodny przepływ rzeki w korycie. ...
W 2025 roku odnotowaliśmy 1158 wypadków z ich udziałem, w których zginęło 11 osób, a 1055 zostało rannych. Wstępne dane za okres styczeń–lipiec 2026 roku pokazują dalszy, niepokojący wzrost liczby zdarzeń z udziałem tej grupy użytkowników jednośladów. W porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego liczba wypadków wzrosła z 702 do 828, liczba osób zabitych z 5 do 11, a liczba rannych z 638 do 745.
czytaj więcejRynek branży beauty coraz mocniej łączy zdrowie, nowe technologie i przedsiębiorczość. Wojewódzki Urząd Pracy we Wrocławiu oraz Sektorowa Rada ds. Kompetencji – Usługi Rozwojowe i Branża Beauty rozpoczynają współpracę, której celem jest lepsze dopasowanie kwalifikacji pracowników do potrzeb rynku. W piątek, 24 lipca porozumienie o współpracy podpisali przedstawiciele obu organizacji.
czytaj więcejW przesyłanych przez siebie e-mailach piszą, że należy ci się rzekomy zwrot refundacji i załączają link, który prowadzi do strony internetowej. Ta podszywa się pod witrynę Lux Med.
czytaj więcej